Kradzież na koncie bankowym. Jak sobie z tym poradzić?

W przypadku kradzieży pieniędzy z konta poszkodowani zostawiani byli samym sobie – banki kierowały zarzuty wobec klientów, którzy rzekomo nie dopełniali wszystkich zasad mających na celu bezpieczeństwo bankowości internetowej, a sądy oddalały powództwo przyznając bankom rację. Od kilku miesięcy następuje jednak zmiana na korzyść klientów banków, którzy stracili swoje pieniądze w wyniku kradzieży.

Kiedy pieniądze znikną z konta

Pierwszą reakcja okradzionego jest zgłoszenie reklamacji do banku. To on jest odpowiedzialny za skuteczność zabezpieczeń, więc jeśli złodziej je złamie i ukradnie pieniądze z konta klienta, ten jest staje się ofiarą oszustwa, a nie współwinnym. Banki jednak niechętnie przyjmowały reklamacje, tłumacząc się tym, że klient niewłaściwe korzystał z bankowości internetowej, na przykład nie wylogował się lub dokonywał podejrzanych transakcji. W takiej sytuacji sprawa zazwyczaj kierowana była do sądu, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu niemal niemożliwie było, by okradziona osoba wygrała i bank zwrócił jej środki. Trend ten jednak się zmienia, ponieważ sąd coraz częściej wskazuje, że winą zaistniałej sytuacji jest niewłaściwe zabezpieczenie depozytów przez bank.

Czy bank musi zwrócić skradzione pieniądze?

Zgodnie z art. 46 Ustawy o usługach płatniczych w przypadku nieautoryzowanej transakcji płatniczej bank musi zwrócić klientowi kwotę: „[…] w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej dostawca płatnika niezwłocznie, nie później jednak niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji, którą został obciążony rachunek płatnika, lub po dniu otrzymania stosownego zgłoszenia, zwraca płatnikowi kwotę nieautoryzowanej transakcji płatniczej”. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy bank udowodni, że wina leży po stronie klienta, a więc miejsce miało rażące zaniedbanie. Sąd każdą sprawę rozpatruje indywidualnie, dlatego wyroki mogą się różnić. Coraz więcej z nich jest jednak na korzyść klientów.